poniedziałek, stycznia 26, 2009

"Każda wariatka ma na głowie kwiatka"

Kobieta: Kiedy ma 5 lat: Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat: Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat: Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwa siostrę przyrodnią Kopciuszka: "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat: Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat: Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat: Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat: Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...

Ja już znalazłam swój "liliowy kapelusz", a wy, drogie przyjaciółki?



niedziela, stycznia 25, 2009

Był sobie nieszczęśliwy człowiek...cd...

W drodze powrotnej Człowiek czuł zbliżającą się wielką chwilę, w której poczuje się szczęśliwy. Śpieszył się bardzo.

Najpierw spotkał Drzewo:
- Drzewo, już wiem jak Ci pomóc! Twoje liście zamieniły się w złoto i opadły i leżą na ziemi. Kiedy pada deszcz, spada na liście i nie wsiąka w ziemię dookoła Twojego pnia, tylko odpływa daleko od Twoich korzeni. Zagrabię te liście, spadnie deszcz i będziesz żyć!
- Człowieku, jesteś wspaniały! Dałeś mi życie! Weź w zamian moje złote liście, dadzą Ci dużo szczęścia.

- Nie mogę wziąć Twoich złotych liście, bo będzie mi ciężko. A ja muszę się śpieszyć do szczęścia, które spotkam po drodze.

I poszedł...

Następnie spotkał Dziewczynę:
- Dziewczyno, wiem jak Ci pomóc! Bóg powiedział, że spotkasz pięknego mężczyznę i zakochasz się w nim, a wtedy zamieszkacie razem w tym pięknym domu i będziecie żyli długo i szczęśliwie, pełni radości życia.
- Człowieku, jesteś wspaniały! Dałeś mi nadzieję! Weź w zamian moją gościnę, zostań ze mną i zamieszkaj ze mną w moim domu.
- Nie mogę zostać z Tobą, bo śpieszę się na spotkanie z moim szczęściem, które czeka na mnie.
I poszedł...

Na koniec Człowiek spotkał Wilka:
- Wilku, wiem jak Ci pomóc!
- Człowieku, jesteś wspaniały! Jak można mi pomóc? Co mam zrobić?

- Ty musisz zjeść głupiego człowieka..
.

sobota, stycznia 24, 2009

Był sobie nieszczęśliwy człowiek...

Nieszczęśliwy człowiek postanowił znaleźć swoje szczęście, ale nie wiedział gdzie je znaleźć. Wtedy postanowił, że pójdzie do Boga i zapyta go gdzie znajdzie swoje szczęście. I poszedł...

Szedł przez pola przez lasy...
Na jego drodze stanął wilk:
- Człowieku, pomóż mi, wszystko mnie boli, umieram, nie wiem dlaczego i nie wiem co mam zrobić, żeby żyć.
- Nie wiem co mam zrobić Wilku, żeby Ci pomóc, ale idę do Boga szukać swojego szczęścia, jeżeli chcesz zapytam go o to jak Ci pomóc.

I poszedł...

Szedł przez pola, przez lasy...
Na swojej drodze zobaczył piękny dom, a przed domem piękną zapłakaną Dziewczynę.
- Człowieku, pomóż mi, nie wiem gdzie mam szukać radości, ciągle tylko płaczę i tęsknię za moją radością życia...
- Nie wiem jak Ci pomóc Dziewczyno, ale idę do Boga szukać swojego szczęścia, jeżeli chcesz zapytam go o to gdzie jest Twoja radość życia.

I poszedł...

Szedł przez pola, przez lasy...
Usłyszał łkanie, to drzewo płakało...
- Człowieku, pomóż mi, usycham, nic nie mogę zrobić...
- Drzewo, nie wiem jak Ci pomóc, ale idę do Boga szukać swojego szczęście, jeżeli chcesz zapytam go co zrobić, żebyś żyło...

I poszedł...

Kiedy przyszedł do Boga, on na niego czekał...
- Wracaj do domu, Człowieku, po drodze spotkasz swoje szczęście.
- A co z moimi przyjaciółmi, co mam zrobić, żeby im pomóc?

I Bóg powiedział mu.
A Człowiek poszedł...

ciąg dalszy nastąpi...

piątek, stycznia 23, 2009

Cytat w cytacie za Jonathanem Carroll'em

"24.01
"Byli kiedyś zakochani - namiętnie i z wzajemnością.
To jest jak pajęcza sieć, w którą się wchodzi; nawet
po przejściu przez nią niełatwo jest się uwolnić od wszystkich
nici prawdziwej miłości".

- fragment nowej powieści"


Czy prawdziwa miłość musi być aż namiętna i z wzajemnością?

Czy prawdziwa miłość musi być tylko namiętna i z wzajemnością?

Skąd wiedzieli, że są tak zakochani?

Czy prawdziwa miłość jest tak delikatna jak pajęcza sieć?

Po co uwalniać się od prawdziwej miłości?

Czy w pajęczą nić wchodzimy tak samo chętnie jak w prawdziwą miłość?

Czy w prawdziwą miłość wchodzimy równie niechętnie jak w pajęczą sieć?

Milion pytań i ani jednej odpowiedzi...

czwartek, stycznia 22, 2009

Chińskie ciasteczko powiedziało mi...

Jeśli nie wiesz jak być szczęśliwym - spytaj o to sosny.

nic nie odpowiedziałam i je zjadłam...

środa, stycznia 21, 2009

Chili con carne, czyli niezły Meksyk...

Skład:
  • 250 dag mielonej wołowiny
  • 20 dag pomidorów żywych albo z puszki
  • pół puszki czerwonej fasoli
  • zielona lub czerwona papryka
  • oliwa lub olej
  • cebula
  • czosnek
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • szklanka bulionu
  • 1 łyżeczka mielonej chili
  • bagietka
  • zielona sałata
Do rondla na rozgrzaną oliwę lub olej wrzucamy cebulę i czosnek... fantastyczny zapach...
Dorzucamy mięso i smażymy około 3-4 min (aż pozbędziemy się czerwonego kolory).
Następnie dodajemy wszystko co zostało przygotowane wcześniej, a jeszcze nie znajduje się w garnku: pomidory, papryka, koncentrat, fasola, chili i bulion. Zagotowujemy i gotujemy przez kolejne 20-25 min na małym ogniu, aż potrawa przyjmie odpowiednią konsystencję, a nadmiar wody odparuje. Podajemy z bagietką i zieloną sałatą.

Moja rada: uważaj z chili!
Nie ma nic gorszego, kiedy zamiast smakować pyszną meksykańską potrawę, gasisz wodą płomienie wydobywające się z buzi po każdym kęsie.
A jeżeli wyszło odrobinkę za ostre, smak doskonale złagodzi kwaśna śmietana.

Smacznego :)

wtorek, stycznia 20, 2009

I jak tu nie spaść z krzesła?

Najwyraźniej komuś było równie niewygodnie jak mi...
(patrz wpis 'Zaczarowany ołówek')

Ale to jeszcze nic... o to kilka krzeseł, które spodobały mi się najbardziej.

Wszystkie projekty znalezione na stronie www.wnetrza.webzine.pl