Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żarty. Pokaż wszystkie posty

piątek, lutego 05, 2010

Why...


















Banana is in...
Polish - banan
German - Banane
Spanish - banano
French - la banane
Portuguese - banana
Italian - banana
Norwegian - banana
Swedish - banana
Greek - μπανάνα - banána
Hungarian - banánra

and in Turkish it's muz 
Interesting... isn't it?
Of course I've asked: why? 
- Because you all use wrong name 

poniedziałek, stycznia 26, 2009

"Każda wariatka ma na głowie kwiatka"

Kobieta: Kiedy ma 5 lat: Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat: Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat: Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwa siostrę przyrodnią Kopciuszka: "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat: Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat: Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat: Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat: Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...

Ja już znalazłam swój "liliowy kapelusz", a wy, drogie przyjaciółki?



wtorek, stycznia 20, 2009

I jak tu nie spaść z krzesła?

Najwyraźniej komuś było równie niewygodnie jak mi...
(patrz wpis 'Zaczarowany ołówek')

Ale to jeszcze nic... o to kilka krzeseł, które spodobały mi się najbardziej.

Wszystkie projekty znalezione na stronie www.wnetrza.webzine.pl

piątek, stycznia 09, 2009

Zaczarowany ołówek

Drugi dzień siedzę i piszę esej...

Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie ilość pozycji jakie przyjmuję w trakcie tych dwóch dni. A to wszystko za sprawą zmęczenia mięśni kręgosłupa od siedzenia. Przecież ja mam 20 lat, siedziałam już... dopiero 1/3 życia, a przede mnie 40 lat pracy i siedzenia na przeróżnych krzesłach. Ale mnie wszystko boli już.

Leżąc na podłodze i uprawiając "gdybologię stosowaną" razem z Mamą wymyśliłyśmy rozwiązanie na wszystkie bolączki związane z siedzeniem i pisanie na komputerze.
W trakcie tworzenia projektu napotkałyśmy kilka trudności konstrukcyjnych, ale dzięki naszym gibkim umysłom, wszystko udało się zaprojektować i jutro stworzymy prototyp, a potem seryjna produkcja...

Rozpoznanie potrzeb: biurko i fotel umożliwiające pisanie na komputerze w pozycji leżącej na plecach.
Rozwiązanie: projekt fotela i biurka na kole, dzięki któremu możliwe byłoby pracowanie w dowolnej pozycji.
1. Mocowanie komputera: na miękko - jak w torbach na laptopa, albo na twardo - plastikowe zasuwy zamykające komputer w klamrach w biurku, aby nie wypadł
2. Mocowanie ołówka: na zatrzaski jak w niektórych etui
3. Mocowanie kartki papieru: na klipsy do blatu biurka

Przechodzimy do trudniejszej części projektu:
4. Mocowanie herbaty: niestety... musi stać na zewnątrz koła na stabilnej powierzchni i będę ją sączyć przez długą rurkę.
5. Mocowanie groszków czekoladowych: to było jedno z trudniejszych rozwiązań, ale zdecydowałyśmy się na rynnę rodem z losowania multilotka...

Ach, gdyby tylko mieć zaczarowany ołówek...